Muzyka

środa, 13 lutego 2013

Rozdział 11 :)

Harry po rozmowie z Liamem  wyszed zaszokowany i przestraszony . Zrobiło mi się go szkoda  bo wkońcu ja go wkopałam.

J-i jak było??-spytałam Hazzę
H-nie pytaj nigdy więcej rozmów z Liamem nigdy przenigdy.-Harry dołączył do nas bo podczas nieobecności jego i Li zaczeliśmy grać w butelke na całusy .Jak narazie całowałam się z Zaynem i Niallem .
Hazz zakręcił i wyszło na Lou . Harrold podszedł do Louisa i usiadł na nim okrakiem i w tym momęcie przyssali się do sb całowali się chyba z 5 min.  Ja już zniecierpliwiona powiedziałam.
J-ejj bo jeszcze się nam tu podnieciće.
H-a co zazdrosna
J-haha o co ? ja mam Niall'a
N-no właśnie ona ma mnie a ja ją 
J- jebłam
Lou- w co ??
J-w gówno 
Lou-jakie??
J-Ciemne
Lou-aha a ja w jasne i żadkie
Z-co???
JiLou-Jajco!!-zaczeliśmy się śmiać wgl.co to był za dziwny monolog o gówne chyba jeszcze tego świat nie widział hahaha
J-ide się przebrać i może gdzieś wyjdziemy a nie będziemy gnić tu 
N-jestem za
Li-ja też
J-aaaaaaaaaaaaaaa co ty tu robisz ??
Li-stoje nie widać
J-nie o to mi chodziło.Dobra ja idę się przebra za 30 min zbiórka tu w salonie

1D-tak jest-poszłam do góry i szukałam swojego ulubionego  FullCap'a  wkońcu znalazłam i mogłam sie ubrać w <to>.Jak zeszłam na dół to się zdziwiłam bo Niallerek miał też FullCap'a tylko że takiego
J-czy mi się zdaje czy my myślimy podobnie
N-no najwyrażniej tak
Z-normalinie ja z wami nie wytrzymam matoły
J-ejj kto przezywa ten się tak sam nazywa
Z-od kiedy ty takie mądre słowa znasz-zapytał z niedowieżanniem .Niewiem co było dziwnego w tym że to powiedziałam ale dla beki odpowiedziałam mu to
J-znam je odkąd Tusk mi na telewizorze się pokazał
Li-kto??
J-tak jeden polityk

Lou-aa -i wszyscy dopiero w śmiech w padli .Poszliśmy do parku a tam zauważyłam może 3 letnią dziewczynke  która płakała podeszłam do niej i się spytałam
J-co się stało maleńka??

Dz-bo ..boo mama powiedziała że mnie nie chce i uciekła ale zainim uciekła dalam mi to-podała karteczke na której widniał list.  Pisało w nim  że matka nie ma pieniędy na utrzymanie małej  a  jej chłopak ją bije więc niechce też narażać na to małej Sandry (było w liście napisane ).Jak przeczytałam to zawołałam chłopaków.

N-coś się stało Aguś
J-tak i to bardzo dużo tą małą dziewczynke  pożuciła matka

H-ale dlaczego??
J-bo nie miała  pieniędzy na utrzymanie jej i nadodatek chłopak ją bije
Lou-oj maleńka nie martw się wujek Lou się tobą zaopiekuje

Z-a jak ma na imie mała królewna
S-mam na imie Sandra-Mała przytuliła się do mnie a chłopcy zrobili ,,oooo jak słodko"

J-chłopaki i co my teraz  z nią zrobimy bo przeciesz jej tu tak nie zostawimy
Li-weźmieny ją do sb na noc a jutro pujdziemy na policje ok??-wszyscy się zgodzili i  poszliśmy z małą na Lody a puziniej do sklepu dziecięcego kupić jej jakąś sukienke na wrazie czego i piżdzamke







Jesteśmy już w domu Sandra się troche jeszcze wstydzi ale jak widze jak się bawi z Niall'em i Harry'm to mi się ciepło robi  na sercu.

*************************

tak tak wiem beznadziejny ale nie  miałam pomysłu.Przepraszam ;/

                                                                                                             Mrs.Horan

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz