Muzyka

czwartek, 28 lutego 2013

Helołłł Bejbee

Na początku przepraszam za brak rozdziałów. W tym poście opisze moją godzine wychowawczą w szkole.
***********************************
Więc tak Wychowawczyni kazała mi i mojej przyjacióce poszukać informacji na temat szkoły przyszłość .
Usiadlyśmy do komputera i nagle  podbiegł mój kolega do  radia (które stało obok komputera) i włączył je a tam pierw 1D kiss you a potem  Taylor  leciała.Jak ją usłyszałam to uciekłam na drugi koniec sali i schowałam się za drugą przyjacióką   a niektórzy się na mnie dziwnie gapili -,- Moja wina że jej nietrawie  nie ze względu na Harrego tylko od samego początku :) BOŻŻ... jak ci mogą puszczać ją na antenie <żygam> ;p

piątek, 22 lutego 2013

Ważne!!

PO;
1.Przepraszam że nie dodaje rozdziałów ale źle się czuje i nie mam weny. ;(
2.znów ruszyła akcja #PolandNeedsTMHTour
3. Troche mi smutno bo nie ma komentaży kture motywują
4.Jaram się OWOA a w tym najlepszy jest Niall pod prysznicem cały czas to oglądam z nadzieją że kamera zjedzie niżej (wiem chore ale nie moja wina że jestem zboczona to wina Harrego xd).

niedziela, 17 lutego 2013

Happy B-Day Ed

Dziś urodziny ma Ed więc ;

Happy B-Day Ed . We love you <3


***************
                                                                                                              Mrs.Horan

sobota, 16 lutego 2013

Imagin z Liam'em

Jesteś  w Londyńskej kawiarni. Zamawiasz ciasto czekoladowe i prosisz by zamiast łyżeczki dali ci widelec.
Dostajesz zamówione ciastko  patrzysz a tam jak na złość łyżeczka. Patrzysz się na to i  nic nie robisz bo się jej boisz. Podchodzi do cb Niall Horan i się pyta
N-bedziesz to jadła
T-zjadła bym to gdyby nie było tego czegoś w tym
N-chodzić ci o łyżeczkę??-zapytał się a  jakiś chłopak chyba Liam z innego stolka zaczyna  krzyczeć
Li-Niall ile razy mam ci powtażać że nie masz wymawiać tego słowa jak jestem z tb na luchu-zaś Niall odkrzykuje
N-kurde Liam ja tu gadam z dziewczyną  która się też boi łyżeczek a ty co. Możliwe że w końcu dostał bym te ciastko
Li-dziewczyna która się boi łyżeczek ciekawie .Już cię lubie ......
T-[t.i]
Li-już cię lubie [t.i.]- i się do cb przysiadł .Niall wyją łyżeczke  i ją oblizał po czym poszedł ci po widelec. Rozmawiło Ci się z nimi dobrze . Niall juz poszedł a ty z Liam'em  dalej gadałaś okazało się że macie dużo z sb wspólnego.
                               *Po miesiącu*
Znasz się zliamem już miesiąc i jesteście z sb od tygodnia.
                              * pół roku puziniej*
Liam ci się oświadczył i spodziewacie się bliżniaków(od 2 miesi.).
                              * 7 mieś puziniej*
Urodziłaś małego Maksa i małą Amelkę .Jesteście z sobą szczęśliwi .

Żyliście długo i szczęśliwie 

*********
coś mnie wzieło na imagi.
                                                                                                          Mrs.Horan



piątek, 15 lutego 2013

Rozdział 12 :)

Następnego dnia pojechaliśmy na polcje a  tam powiedzieli że rodzice Sandry popełniło samobujstwo.
Ja aż się popłakałm co teraz będzie z małą  policja powiedziała że możemy jeszcze mieć przez 2 dni puki nie znajdą odpowiedniego domu dziecka dla niej. Niemoge dopuścić do tego by trafiła tam muszę znalieści jej dom. Po powrocje do domu zaczełam zastaawiać sie   kto może sie  nią zaopiekować myśle i myśle i nagle bam wiemmm .. rodzice mówil że chcą jeszcze jedno dziecko zadzwonie do nich i się spytam. Gdzie jest moja komurka ?????? Patrze rozglądam szukam wszędzie a tu Loui gra w jakąś gre 
J-Lou oddaj mi moją komórke
Lou- nieeeeeee..... 
J-takkkkk ... oddaj mi ja bo musze zadzwonic
Lou-no ok a do kogo??
j-do  rodziców bo oni może będą chcieli zaadoptować małą
Lou-dobry pomysł masz.-podał mi komórkę i ja zadzwoniłam
       *rozmowa z mamą*
M-halo

J-hej mamo mam do cb sprawe
M-jaką?
J-chcecie jeszcze jedno dziecko z  tatą
M-oo matko jesteś w ciąży
J-nieee 
M-to jakie dziecko??
J-Sandre  była w parku i ją znalazłam   a matka ją zostawiła i popełnila z ojcem samobujstwo  a mamy małą a 2 dni u sb to jak  chcecie jeszcze jedo dziecko??
M-a ile ma lat??
J-3 
M-porozmawiam z tatą i dam ci jutro znać ok?
J-ok spk. papa
M-papa kocham cię
J-ja cb też Kocham.
         *Koniec rozmowy*
Do pokoju wszedł Niall i odrazu zaziucił mi zdrade.Co mu odbiło
N-zdradzasz mnie!!
J- z kąd ci to do głowy przyszło!!!

N-ja cb też kocham- prubował mnie przedżeźnić
Lou-jezzzuu Niall co ci odbiło
N-niewtrącaj się!!

J-Niall ja z tąbą taki tonem ie będe rozmawiać idę do siebie-poszłam na góre do swojego pokoju i położyłam się na łóżku pojedyńcza łza zleciała mi po policzku a za nią szereg innych. Jak on śmie jak nie słyszał całej rozmowy to nie powinien tak mówić . Siedze w pokoju już jakeś 2 godz. i płaczę w miśa od Niall'a jak on może ja go kocham a on takie coś japierduu związek polega na zaufaniu , wierności i miłości a nie na oskarżaniu .Wziełam się w garść i poszłam do kuchni bo byłam głodna wkońcu jest 17 a ja od 12 nic niejadłam . Weszłam tam i odrazu wyszłam bo ON tam był .Założyłam buty i wziełam portfel  bluzę i torebke w której miałam szkcownik i przybory do rysowana  i poprostu wyszlam do sklepu kupić sobie coś .Szłam ulicami aż do sklepu weszłam tam i wziełam  Pepsi w puszce, rogalika i moje ulubione żelki haribo. Zapłaciłam za to i poszłam do parku. Tam wyjelam szkcowik zaczełam rysować Niall'a. Wyszło to mi tak:
                                       (To mój szkic Niall'a . Wiem nie wyszło ;(.....)

Zadużo myślę o nim...... ehhh  nie wiem co robić ale wiem jeszcze jedno że muszę już wracać spakowałam  szkicownik i obrazek Niall'a. Weszłam do domu a tam Lou z pytaniem.
Lou-Gdzieś ty była młoda damo co??
J-ee byłam w parku 
Lou-po co ?
J-odpocząć od tego wszystkiego.
Lou-aaha Niall już wie o co chodziło z tym  ,, Ja cb też Kocham'' i czeka u cb w pokoju
J-moge nocować u cb w pokoju-powiedzialam głosem żalu
Lou-sorrki ale nie bo u mnie Sandra śpi.
J-aha spk. czyli będe musiała go  zobaczyć. Żal 
Lou-najwyższy czas się przeciwstawić temu
J-i ty brutusieee-poszlam do swojego pokoju i zobaczyłam go tam jak roztawiał świece i posupał pokuj płatkami róż.Obrucił się w moją strone i zaczą swoją krótką wypowiedz.

N-Kochanie ja cię przepraszam ale ja naprawde jestem zazdrosny o każdego chłopaka z jakim rozmawiasz.Jesteś poprost dla mnie wszystkim proszę wybacz mii .Proszę. Ja Cię tak bardzo Kocham.-poleciała mu łza którą wytarłam poczym on spojżal na mnie a  ja wbiłam się w jego piękne usta. Po upływie paru miut odklejliśmy się od sb a ja powiedzialam
J-wybaczam-tym razem on mnie pocałował
N-jutro z chłopakami mamy koncert w parku i chcę byś tam była. Przyjdziesz
J-a jagrze by inaczej jestem Directionerką i  zawsze chcialam iść na wasz koncert . Nie zdziw się jak przyjde na niego ubrana  a tak wgl. to co z sandrą ??
N-Sandra pujdzie z tobą macie miejsca w pierwszym rzędzie  na samym jego środku  i odbędzie się o 17-moja mina bescenna wygląał mniej więcej tak 0_____o
                               *Następny dzień 15*
Chłopcy są na próbie dziwięku przed koncertem a ja wybieram  sukienke dla małej wybtałam <taką> a dla siebie wybrałam taki <strój>.Była już 16.30 więc musiałyśmy już wychodzić wzielam bilety, Sandre i wyszłam .
**********************************************

Wjem że krótki ale na szybko go pisałam bo niemiałam czasu.

                                                                                                           Mrs.Horan :)

                                                             

środa, 13 lutego 2013

Rozdział 11 :)

Harry po rozmowie z Liamem  wyszed zaszokowany i przestraszony . Zrobiło mi się go szkoda  bo wkońcu ja go wkopałam.

J-i jak było??-spytałam Hazzę
H-nie pytaj nigdy więcej rozmów z Liamem nigdy przenigdy.-Harry dołączył do nas bo podczas nieobecności jego i Li zaczeliśmy grać w butelke na całusy .Jak narazie całowałam się z Zaynem i Niallem .
Hazz zakręcił i wyszło na Lou . Harrold podszedł do Louisa i usiadł na nim okrakiem i w tym momęcie przyssali się do sb całowali się chyba z 5 min.  Ja już zniecierpliwiona powiedziałam.
J-ejj bo jeszcze się nam tu podnieciće.
H-a co zazdrosna
J-haha o co ? ja mam Niall'a
N-no właśnie ona ma mnie a ja ją 
J- jebłam
Lou- w co ??
J-w gówno 
Lou-jakie??
J-Ciemne
Lou-aha a ja w jasne i żadkie
Z-co???
JiLou-Jajco!!-zaczeliśmy się śmiać wgl.co to był za dziwny monolog o gówne chyba jeszcze tego świat nie widział hahaha
J-ide się przebrać i może gdzieś wyjdziemy a nie będziemy gnić tu 
N-jestem za
Li-ja też
J-aaaaaaaaaaaaaaa co ty tu robisz ??
Li-stoje nie widać
J-nie o to mi chodziło.Dobra ja idę się przebra za 30 min zbiórka tu w salonie

1D-tak jest-poszłam do góry i szukałam swojego ulubionego  FullCap'a  wkońcu znalazłam i mogłam sie ubrać w <to>.Jak zeszłam na dół to się zdziwiłam bo Niallerek miał też FullCap'a tylko że takiego
J-czy mi się zdaje czy my myślimy podobnie
N-no najwyrażniej tak
Z-normalinie ja z wami nie wytrzymam matoły
J-ejj kto przezywa ten się tak sam nazywa
Z-od kiedy ty takie mądre słowa znasz-zapytał z niedowieżanniem .Niewiem co było dziwnego w tym że to powiedziałam ale dla beki odpowiedziałam mu to
J-znam je odkąd Tusk mi na telewizorze się pokazał
Li-kto??
J-tak jeden polityk

Lou-aa -i wszyscy dopiero w śmiech w padli .Poszliśmy do parku a tam zauważyłam może 3 letnią dziewczynke  która płakała podeszłam do niej i się spytałam
J-co się stało maleńka??

Dz-bo ..boo mama powiedziała że mnie nie chce i uciekła ale zainim uciekła dalam mi to-podała karteczke na której widniał list.  Pisało w nim  że matka nie ma pieniędy na utrzymanie małej  a  jej chłopak ją bije więc niechce też narażać na to małej Sandry (było w liście napisane ).Jak przeczytałam to zawołałam chłopaków.

N-coś się stało Aguś
J-tak i to bardzo dużo tą małą dziewczynke  pożuciła matka

H-ale dlaczego??
J-bo nie miała  pieniędzy na utrzymanie jej i nadodatek chłopak ją bije
Lou-oj maleńka nie martw się wujek Lou się tobą zaopiekuje

Z-a jak ma na imie mała królewna
S-mam na imie Sandra-Mała przytuliła się do mnie a chłopcy zrobili ,,oooo jak słodko"

J-chłopaki i co my teraz  z nią zrobimy bo przeciesz jej tu tak nie zostawimy
Li-weźmieny ją do sb na noc a jutro pujdziemy na policje ok??-wszyscy się zgodzili i  poszliśmy z małą na Lody a puziniej do sklepu dziecięcego kupić jej jakąś sukienke na wrazie czego i piżdzamke







Jesteśmy już w domu Sandra się troche jeszcze wstydzi ale jak widze jak się bawi z Niall'em i Harry'm to mi się ciepło robi  na sercu.

*************************

tak tak wiem beznadziejny ale nie  miałam pomysłu.Przepraszam ;/

                                                                                                             Mrs.Horan

wtorek, 12 lutego 2013

Rozdział 10

J-eeeee miś jest słodki a z bielizną to ja chyba wiem o co ci chodzi i mówie spoko zaloże wieczorem pod warunkem
N-jakim??-zapytał z uśmieszkem cwaniackim
J-pod warukiem że śpisz ze mną
N-ok


Haha ja nie moge ale on słodziutki .Ciekawe czym jeszcze mnie zaskoczy.Jak narazie w planach ja mam go zaskoczyć zmianą wyglądu ale to dopiero puzinej bo jak narazje jestem zajęta rozpakowywaniem się  doszłam do walizki z bielizną i wiecie co Niall zajumał mi stanik i se go założył a do tego wyleciał z mojego pokoju krzycząc <JESTEM KAPITAN STANIK  STRZESZCIE SIĘ MNIE >  Z dołu usłyszałam krzyk Hazzy a krzyczał ,,z kąd ty wytrzasnołeś taki wielki stanik''  a Niall odpowiedział ,,to Agi'' .Ej ja wcale nie mam takich wielkich pierś dobra wkraczam tam.Zbiegłam z schodów krzycząc

J-Nialllllllll oddawaj mój stanikkk!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
H-Agnieszka nie spodziewałem się po tobie
J-ale czego
H-że masz taki wielki  rozmiar
J-ale czego wielki rozmiar 
Lou-rozmiar biustu
J-jak mogłeś wiedzieć skoro zazwyczaj nosze luzine bluzki by  to zasłonić
Z-ale po co to robisz większość kobiet by to chyba podkreślało a nie zakrywało
J-ej ale skoro ja mam taki rozmiar w tym wieku to co będzie za 3lata gdy skończą mi rosnąć .Nie będe mogła butów zawiązać bo one będą mi zasłańa

N-ja ci moge wiązać buty i chyba ci tak nie urosną.
J- ty się lepiej nie odzywaj kradzieju 
Li-kradzieju ?? a nie przypadkiem złodzieju
JiLou-NIE!!!-krzykneliśmy w tym samym momęcie a potem wszyscy wybuchli śmiechem
J-która godzina??
Li-dopiero.... a nie lepiej powiedzieć już 22 
J-coo już dobra ja się zmywam
1D-dobranoc
J-nawzajem-poszłam do łazienki . Tam się wykąpałam i założyłam na sb bielizne od Nialla bo wkońcu mu obiecałam i jeszcze nażuciłam na sb szlafrok
Wyszłam z łazieki  a w pokoju czekał na mnie Niall bawiący się komurką. Gdy mnie zauważył to mu telefon wyleciał  i powiedział
N-wowww śliczny szlafroczek
J-wiem ale to dopiero początek-Niall spojżał na mnie pytająco  a ja  zdziełam szlafrok i ukazałam się w bieliżnie którą mi dał. Nialla reakcja wyglądała tak że mu szczęka opadła. 
J-zamknij buzie bo ci mucha wleci i jeszcze będziesz mial za dużo białka w organiżmie hahahah-zaśmiałam się i podeszłam do niego i pocałowałam go a po tym podeszłam do drzwi i je zamnełam(tak a wszelki wypadek by któryś z chłopców nie wparadował).
N-po co zamknełaś drzwi
J-a może po to -podeszłam do niedo i go pchnełam na łóżko po czym usiadałam na nim okrakiem i zaczełam całować .Miśek już wyczuł o co mi chodzi i to on przeją inicjatywe .Zaczą całować mnie w  usta pużniej w szyje zostawiając małą malinkę.Znów wbił się w moje usta jeżdząc po plecach rękoma, pewnie szukał zapięcia od stanika  i się nie myliłam w jednej chwili pozbył się go i zaczą się bawić mojmi pierśmi przygryzał je , ssał  całował.Ja aż jęczałam z rozkoszy ale teraz moja kolej. Zdjełam mu zwinnym ruchem  koszulke i spodnie został  w samych bokserkach przez ich cięki materiał widać było odznaczenie jego męskość przez którą przejechałam pare razy ręką . On coraz bardziej sapał aż w końcu powiedział.
N-Kotku ja nie wytrzymam
J-to na co czekasz xd-zdją bokserki i brutalnie we mnie wszedł co się równa że chłopaki będą wiedzieć co się działo ponieważ krzyknełam .Uprawialiśmy sex jeszcze 30 mi aż wkońcu  doszliśmy.Opadliśmy na łóżko po czym Niall odezwł się pierwszy
N-Jesteś wspaniała-pocałował mnie namiętnie z uczuciem i delikatością.
J-ty też jesteś wspaniały i chyba wspanialszy odemnie
N-nieeeee ty byłaś wspanialsza
J-żebyśmy się nie kłucili to  równi jesteśmy. Dobranoc-powiedziałam i pocałowałam go delikatnie ;**

N-Dobranoc - też mnie pocałował . W tuliłam się w jego tors co mu najwyraziniej się spodobalo bo pogłaskał mnie po włosach i w nie pocałował. Uśmiechnelam sie pod nose i odpłynełam w kraine morfeusza.

Rano obudziłam sie o 8.37 spojżałam na Nialla który jeszcze spał .Pocałowałam go w polik i poszłam się ubrać w  <to>  a potem napisałam karteczke do Nialla o treści 
      ,,Hej kotek poszłam na miasto jak wróce  to przerzyjesz szok.... Nie nie musi się bać nie mam innego na boku .Koffam Aga" 
Poszłam do kuchni wzielam jabłko  i wyszłam na miasto no tak dokladnie do fryzjera.

                                  *Patrzydełami  Niall'a*

Obudziłem się a koło mnie nie  było mojej księżniczki  tylko była karteczka .oooo ale ona słodka normalnie cud, miód , malina ;D.Zeszłem na dół i odrazu zostałem zaatakowany przez chłopaków z  pytaniam.

H-głośno było że nie daliście mi spać
Lou-jak było?^^
Z-gdzie masz swoją marcheweczke?

Li-a zabezpieczyliście się??
J-jak było lepiej niż za pierwszym razem a Aga poszła na miasto i tak zabezpieczyliśmy się spokojnie-odpowiedziałem na wszystkie pytania.
Li-żeee coo kurdee jakto lepiej niż za pierwszym razem .Pamiętaj że to moja siostra.
H- a kiedy byl pierwszy raz ??
J-a co cię to obchodzi !! Jestem głodnyyyyyyy-powiedziałem i poszłem zrobić swoje śniadanie.
                        *2 godziny puziniej*
Przyszła Aga i naprawde mie zaskoczyła zmieniła kolor włosów  i ogólnie zmieniła fryz. Ale czemu róż ale i tak sweet wygląda 
                                                     to nowy wygląd agi (włosy) 
J-wooowww 
Lou-no dokładnie chłopaki-spojrzeliśmy się na siebie i pochwili krzykeliśmy
1D-landryyynka
A- landrynka???
                                    *patrzydełami agi*
Landrynka ale se wymyślili  to że zaszalałam z włosami to nie znaczy że wyglądam jak landrynka. Jak powiedziałam 

J-landrynka??
H-tak landrynka a wgl. czemu róż a nie naprzykład  niebieski
J-bo niebieski postaża
1D-aha
J-to co robimy??
Li-no ja z tobą i  Niallem  musze sobie pogadać 
J-na temat bzykania nie -powiedziałam
Li-dokładnie
J-ja taką rozmowe mam już za sobą od jakiś  3 -4 lat niewiem jak Niall
N-ja też mam to za sobą 
Li-nooo niee i po co ja jestem  Daddy Direction skoro nie moge takich rozmów prowadzić
J-napewno nasz Harruś się zgodzi
Li-Harry-po chwili pojawił się w salonie harry a liam go wzioł  do pokoju .Niema to jak wrabianie kogoś.

***************************************

TADAMMM znów +18 ja chyba jestem niewyżyta xd <lol>


                                                                                                    Mrs.Horan

niedziela, 10 lutego 2013

Rozdział 9 :)

Wieczorem ja wraz z rodzicami usiadliśmy w salonie a tata  zaczą rozmowe.
T-Aga wiem że to może być trude ale musimy się wyprowadzić do polski.
J-ale jakto  co z  Liamem , Niallem , chłopakami !
M- spokojnie  żebyś się nie musiała z nimi roztawać rozmawialiśmy z nimi i doszliśmy do tego że z nimi zamieszkasz
J-ale ja nie chce być dla nich ciężarem
T-mówiliśmy im to samo ale najwyraźniej się do cb przywiązali i powiedzieli że to ie będzie kłopot i nic z tych rzecz.
J-a może jeszcze powiedzcie czemu się wyprowadzaće do polski??
T-wyprowadamy się ponieważ doszliśmy do wniosku że  w polsce lepiej się czuliśmy
J-co z Maksem i Tobbym??
T-Max też chce wrucić do polski ponieważ tam ma nową dziewczyne i Tobbiego bieżemy zew sobą
J-aha
M-a i zapomniała bym ci dać  karty - wyciągneła karte kredytową i mi ją wręczyła
J-po co mi ona??
T-będziemy ci przelewać pieniądze byś mogła dawać też na dom jak będziesz z Liamem mieszkać.
J-aha a kiedy się wyprowadzacie
M-jutro i ty też
J-cooo i ja mam się zdążyć spakować!!!! ja lece-pobiegłam do kury do pokoju i zadzwoniłam do Liama
                                     *Rozmowa*
L-cześć
J-cześć tylko to mi masz do powiedzenia !
L-o co ci chodzi
J-o to że ja mam z tb mieszkać od jutra a ja dopiero teraz się dowiedziałam
L-aaa o to  a więc NIESPODZIANKA!!!!!!!
J-Liam ja nie chce wam wchodzić na głowe
L-nie wchodzisz -  ,, no właśnie '' krzykną chyba Lou który podsłuchiwał rozmowe
J-ehhh.... niech wam będzie a co na to reszta
L-cieszą się jak pojeby-,,eejjj''krzykną tym razem Niall
J-powiedz mu że jest pojebem ale mojm-  Liam przekazał słoa a ja tylko usłyszałam ,,wiemmm awww...'' idiota po prostu idiota hahahaha.
L-jak kończe bo dzieci chcą jeść papa sis
J-bay bay maszkaro
L-ej- rozłączyłam się
  Co za idioci dobra muszę się spakować .Pakowanie zajeło mi chyba z 4 godz. bo jest już 23.
Rano obudziłam się cała w skowronkach.ubrałam się w< to> i zeszlam na dół na śniadanie . W kuchni  zrobiłam sobie naleśniki w tym czasie do kuchni wparadowli rodzice powiedziel ,że  o 13  przyjedzie po mnie Louis. I tak było podczas jazdy do nowego domu (dla mnie)dopiero zaczeliśmy rozmowe.
Lou-co ty taka nie rozmówna
J-a co mam się drzeć że  będe  z wami mieszkać
Lou-no
J-sorry Loui zrobiłam to wieczorem i rano aż mnie teraz gardło boli
Lou-aha już jesteśmy
J-ktoś jest w domu
Lou-nieee-powiedział z sarkazmem
J-nie umiesz kłamać
Lou-ja nie kłamie
J-tere fere ku ku baba strzela z łuku
Lou-co??
J-ojj tak się mówi a teraz otwieraj bagażnik chcem wyjąć walizki
Lou-tak jest proszę pani
J-jaka pani mów mi babciu - zażartowałam wyjmując walizki
Lou-pomuc babci
J-jagbyś mógł chłopcze - powiedziałam głosem staruszki
Lou-haha dobree  muszę się nauczyć zmieniać głos-mówił wchodząc do domu. W salonie było ciemno więc wiedziałam że będzie niespodzianka.Zapaliłam i jak mówiłam tak było wszyscy wyskoczyli zza różnych mebli krzycząc ,, witaj w domu'' moja reakcja

J-hahahaha wiedziałam że tak będzie mogliście wymyśleć coś orginalniejszego.
Z-no w dupe jeżozwierza
Lou-co was wszystkich wzieło na takie dziwne powiedzenie 
J-wcale że nie tylko ręka noga mózg na ścianie a oko na widelcu-(usłyszałam to kiedyś od nauczycieli  haha)
N-cooo??
H-no właśnnie coooo??
J-jajco
Li-aha chodz pokaże ci nowy pokój a i chłopcy pomużcie jej wnieść walizki-poszliśmy do mojego nowego pokoju który był wspaniały (jak dla mnie)




J-jej jaki śliczny 

N-nom a i tam masz prezent odemnie 
Z-kiedy ty go podłożyłeś 
N-w nocu o północy -wyszczeżył się . a potem wszyscy mnie zostawili z Niallem , prezentem i walizkami
J-pomożesz mi się rozpakować
N-ale pierw otwóż prezent
J-no dobra mam się bać
N-nie-otworzyłam a tam  coś co minie zaszokowało i coś co było slodkie
                                  *to co było słodkie*
                                           *coś co mie zaszokowało*
J-eeeee miś jest słodki a z bielizną to ja chyba wiem o co ci chodzi i mówie spoko zaloże wieczorem pod warunkem
N-jakim??-zapytał z uśmieszkem cwaniackim
J-pod  warukiem że śpisz ze mną
N-ok.


C.D.N
**********************************
Taki krótki ale treściwy :)
                                                                                                         Mrs.Horan
 

sobota, 9 lutego 2013

rozdiał 8 :)

n Rano obudziłam sie o 7 .Jak pomyślałam co się działo wieczorem to aż mi sie uśmiech na tważy namalował. Obruciłam sie w strone mojego miśka i cmoknełam go w polczek.Nie obudził się na początku myślałam jak go w inny sposób obudzić ale po chwili doszłam do wniosku ,że go nie obudze i zrobie mu śniadanie do łóżka . Wstałam i pomaszerowałam w strone drzwi  pochwili sie skapełam że jestem goła .Odwruciłam sie na pięcie i poszłam po ubrania .Ubrałam się  w <o dziwo w sukienkę> (zamiast szpilek ,baleriny). Teraz dopiero zeszłam na dół do kuchni i zrobilam na śniadanie omlety z serem i szczypiorkem do tego po szklance soku pomarańczowego  i świeże truskawki w miseczce.Powędrowałam z tacą do mojego pokoju a tam Niall nadal śpi w najlepsze  położyłam tace na biórko podeszłam do niego pocałowałam go w usta i wkońcu królewicz raczył sie obudzić

J-no wkońcu się obudziłeś-powiedziałam z uśmiechem na tważy- mam dla cb śmiadanie
N-nom w końcu wstałem i to ja powinienem ci zrobić śmiadanie do łóżka  a tak na margineśe ładnie wyglądasz
J-to da się zmieić i dzięki niewiem z kąd  wzieła się ta sukieka w mojej szafie-położyłam się do łóżka i przykryłam kołdrą .Niall ubrał bokserki i wzioł tace którą położył  mi na kolana i sam się położył obok mnie i zaczeliśmy jeść .Około po 20 min wszystko było zjedzone . Niallerkowi dałam spodnie i bluzke mojego brata ok.10  usłyszeliśmy zamykanie się drzwi pewnie to moj rodzice.Wyszliśmy z mojego pokoju i poszłam się przywitać z mojmi strasznymi staruszkami.
J-cześć mamo i tato
M-cześć córciu o widze że masz gościa
N-dzieńdobry państwu
J-dobra my wychodzimy
T-tylko nie wróć nad ranem tak jak zawsze
J-spokkkkooo-wyszliśmy z domu. Zaczeliśmy iść w nieznanym mi kierunku .Dlaczego nie znanym ? Dlatego bo Niall gdzieś mnie prowadzi.

J-niall gdzie my idziemy 
N-niespodzianka 
J-nie zadużo ich juz było??!
N-nie-powiedział szybko
J-a daleko jeszcze
N-nieee tylko musimy wejśc  tu do lasu 
J-aha grzyby chcesz zbierać!!- zażartowałam

N-nie ale chce ci pokazać fajne  miejsce za ok 10 min. będziemy
J-ok-po 8 min Niall powiedział że mi zawiąże oczy  ja mu ufam więc dałam mu zawiązać  me piękne niebieske oczy. ;D

Po odwiązańu zaobaczyłam piękny widok
J-wow ale tu pięknie
N-wiem znalazłem to miejsce niedawno  i odrazu pomyślałem że muszę cię tu zabrać
J-ooooo... Miśu jesteś słodki-pocałowałam go a on go pogłębił .Odsuneliśmy się od sb i patrzeliśmy sobie w nasze niebieskie jak ocean oczy. Zdawało się ,że nic nam nie przerwie tej chwili lecz głupi mój telefon zadzwonił a kto  dzwonił to mnie bardziej zdziwiło bo  dzwonił Harry który tylko w ważnych sprawach dzwonił .Odebrałam

J-halo harry coś się stało
H-szpital Patrycja wypadek operacja-wyjąkał zapłakanym głosem
J-co?? jaki szpital jaki wypadek jaka operacja i co ma wspulnego z  Pati

H-szpital św.Elżbiety szybko przyjeżdaj-wyjąkał
*koniec rozmowy*
J-Niall musimy jechać do szpitala św. Elżbiety
N-po co??
J-nie wiem to chyba coś poważnego bo Harold płakał
N-aha-zebraliśmy się z tamt,ąd i jaknajszybciej udaliśmy się do  szpitala.W recepcji dowiedzialam sie że patrycja jechała taksówką i wjechał w nią piany kierowca ciężatówki i ma teraz operację .Udaliśmy sie do sali 169  gdzie sale obok miała operację.Harry siedział  zapłakany ja też płakałam Niall sie nie odzywał reszta 1D miała spuszczone głowy w dół , mama pati spała na kolanach jej ojca który też zachwile zaśnie.

Siedzieliśmy w  w ciszy chyba już z 4 godziny aż wkońcu przyszedł lekaż i powiedział najgorsze słowa jakie mogły mieć miejsce.
L-przykro nam pacjętka zmarła na skutek wykrwawienia . PRZYKRO MI- upadłam na ziemie i zaczełam płakać jeszcze bardziej do mnie przyłączył się Niall , Harry i rodzice Patrycji.

J-dlaczego on ja się pytam dlaczego?-szepneła
N-niewiem 
H-ja ją tak kochałem zawsze coś musi się stać bym był nieszczęśliwy.
Trzy dni pużniej odłył się jej pogrzeb  . A tydzień puziniej jakoś się pozbierałam ale gorzej z Harrym .Będe musiała z nim porozmawiać Niall mnie wspiera bo wie jak to jest bo jego przyjaciel zmarł rok przed jego pujściem do XF. 

                                         *w domu 1D*
J-Niall ide porozmawiać z Harrym
Lou-on nikogo ie wpuszcza ale warto sprubować

J-ide spróbuje-poszłam do jego pokoju i zapukałam w drzwi i powiedziałam

J-Harry otwórrz drzwi prosze - nie usłyszałam żadnej odpowiedzi ale po chwili się otwożyły

H-wchodz.-weszłam-co chcesz??!!-powiedział oschle
J-porozmawiać. wiem że ci truno bo mi też  znałam ją od urodzenia traktowałam ją jak siostre której nie miałam i nagle odeszła .Ale Harry Bóg najwyrażniej tak chciał i musimy  się pozbierać po jego niedapatrzeniach po zabraniu nam jej.Widziałam jak ją kochałeś i kochasz ale może poprostu ona nie była ta jedyną .Nie możesz tak się w sobie zamknąc bo to pogarsza sprawe aż wkońcu przez te zamknięcie się w sobie jeszcze nam jakieś głupstwo popełnisz 

H-nic nie rozumiesz ty masz Nialla jagbyś się czuła jagby tak on zgnina . Tak jak ja teraz   !!

J-nie kszycz na mnie bo wiem co czujesz co ty myślisz że niall to mój pierwszy chłopak .Nie nie jest mojm pierwszym chłopakiem on jest trzecim. Wiesz dlaczego trzecim
H-nie niewiem z kąd to mam wiedzieć ale powiedz dlaczego
J-więc on jest dlatego trzeci poniewasz pierwszego mojego chłopaka jakiś wariat pod pociąg wepchną-łzy mi  lecą coraz bardeziej-a drugi , drugi mnie zdradził. myślisz zę po śmierci mojego chłopaka łatwo mi było .Zamknełam się w sobie  miałam myśli zamobujcze   . Patrz-pokazałam mu blizne na udzie .Dlaczego na udzie? poniewasz tam nikt tego nie zauważył-Harry ty nie możesz skończyć tak jak ja . Przemyśl to sobie-powiedziałam i wyszłam cała zapłakana z jego pokoju.. Niall jak mnie zobaczył to mie przytulił i powiedział
N-czemu płaczesz??
J-bo opowiedziałam mu o mojm pierwszym chłopaku bo on myślał że tylko o takie coś przeżył.
Z-a ty niby coś takiego przeżyłaś??
J-tak przeżyłam
Z-taa jasne pewnie to zmyśliłaś by go podnieś na duchu-odparskną
J-Czy ja jestem tak głupia by sobie wymyślić że jakiś psychopata mojego chłoapak wepchną pod pociąg czy ja jestem nienormalna by sie ciąć bez powodu !!!!!!!!!!!!!!!!!!!! KU*WA nie !!!!
N-ty się ciełaś ?nie masz blizn na rękach
J-no narękach nie ale na udach tak- wszyscy wyszczeżyli oczy

Z-przepraszam niewiedziałem
J``-nikt oprucz Patrycj nie wiedział. Nawet rodzice niewiedzieli  przy nich udawałam że jest wszystko ok.-zaczełam płakać . Niall mnie przytulił i powiedział na ucho

N-ciiiii już spokojnie ja cię nigdy nie zostawie no chyba że ty będziesz chciala
J-ja nigdy nie będe chciała byś odszedł
                                           *początek sierpnia*
Harry już normalnie funkcjonuje. Wczoraj pierwszy raz od tamtego czasu się zaśmiał.
Jestem u sb w domu a konkretnie u sb w pokoju .Rodzice mówili że po pracu muszą coś mi ważnego powiedzieć. Troche się obawiam tej rozmowy mam nadzieje że to nie jakiś wykład na temat chłopaków.

C.D.N

***************************

Zapisałam się chyba . xd  Szkoda mi Hazzy ale musiałam tak zrobić  by było bardziej dramatycznie. :)

                                                                                                                               Mrs.Horan

wtorek, 5 lutego 2013

rozdział 7 :)

Nastpnego dnia obudziłam się ok. 9 obracam się w drugą strone gdzie leży mój miśek .Gdy się już odwruciłam spojżałam na Nialla i cmoknełam go w usta .Odrazu sie obudzil i powiedział

N-tak możesz mnie budzić  codziennie
J-jooo jeszcze czego mam wstawać szybciej ob cb żebyś mugł dostać całusa na pobutke
N-nom
J-no chiba nie
N-to w  takim razie Foch forever-co on sobie myśli ,że będzie mi rozkazywać !!!!
J-wiesz co to ja mam Focha Forever z przytupem i melodyjką  -wstałam z łużka i się ubrałam w ciuchy kture miałam u niego zostawione na wrazie czego po  czym wyszłam z pokoju dalej mając focha. Nogi ponosły mnie w strone kuchni w której siedział Zayn wpierdzielający jajecznice.
Z-hej królewno
J-hej laluniu
Z-ejj... ja do cb tak ładnie mówie a ty mi z lalunią wyskakujesz
J-nie mam humoru na wygłupy i żarty
Z-uuuu czyżby sprzeczka małżeńska
J-Zayn czy ja o czymś nie wiem bo mi się nie wydaje żebym miała męża
Z-masz męża przeciesz śpi pewnnie albo gra na gitaże na balkonie
J-aaaa... chodzi ci o pana debila z pod czwórki
Z-co??? chodziło mi o Nialla
J-mi też ?!!
Z-to czemu mówisz ,,debil z pod czwórki"
J-po pan z pod piątki to Harry
Z-nie kumam
J-nie jesteś żabą by kumać a z tą piotką i czwórką chodzi mi o to że od najstarszego do najmłodszego z was Niall jest czwarty
Z-ahaaa-wszedł niall do kuchni
N-ale co ja czwarty
J-Zayn powiec mu że się do niego nie odzywam i ide do domu
Z-Niall ,Aga mówi że...-Niall mu przerwał
N-wiem co powiedziała -w tym czasie co niel się wypowiedział ja już poszłam
                                                              *Godzina 17*
Niall próbowal się ze mną kontaktować z 100 razy ale każde jego połączenie odrzucałam.Zastanawiam sie czy dobrze robie puszczając na niego focha przez taką błachostkę. Chyba źle , postanowiłam sobie że jutro z nim się spotkam i za wszystko przeproszę.
                                        *Oczami Nialla*
Obraziła się na mnie no świetnie ale ja jestem głupi.Siedze właśnie z chłopakami i oglądany jakiś film to znaczy oni oglądają a  ja myśle co zrobic by mi wybaczyła. Z rozmyśleń wyrwał mnie głos Liama
Li-Niall co  ci się stało bo film się skończył 10 min. temu a ty siedzisz tu jak kołek.
N-stało się -powiedziałem z smutkiem w głośe
H-coś się stało pomiędzy tb a Agą
Lou- Harry ty idioto napewno  się coś po między nimi stało bo teraz by siedział z nią gdzieś  na randce
N-nie mam ochoty o tym rozmawiać
Li-może chcesz porozmawiać w cztery oczy co??
N-było by lepiej-spojrzałem na reszte a Liam wyciągną do mnie ręke by pomuc mi wstać z tej zapierdzianej przezemnie kanapie :,D  .Poszliśmy z Li do jego pokoju i po usadowieniu sie  Liam zaczął  rozmowe
Li-co się stało pomiędzy tb a Agą
N-praktycznie to błachostka 
Li-każda błachostka może kogoś skrzywdzić
N-no bo to .... nie wiem od czego zacząć
Li-najlepiej od począdku 
N-więc Aga obudziła mnie buziakiem a ja powiedziałem że mogła by mnie tak budzic codziennie a ona się zbulwersowała i powiedziała że nie będzie się specjalnie po to fatygować a ja powiedzialem dla żartów Foch forever  a ona powiedziala foch forever z przytupem i melodyjką.Mówiłem że to błachostka i teraz myśle jak ją przeprość
Li-ochhh Niall jak kobieta mówi  foch forever z przytupem i melodyjką to już jest poważne
N-z kąd ty to wiesz
Li-kedyś miałem tak z Danielle
N-i co ja mam teraz zrobić
Li-użyj swojch umiejętnośc -spojrzałem na niego a on chyba wiedział o co chodz- nie tych niall bo ona też ma tendencje do jedzenia chodzi mi o granie na gitaże
N-mam pomysł zagram na gitaże przy jej oknie bo naszczęście jej rodziców dziś na noc nie mam a Max wyjechał do polski na 2 tyg.
Li-i to się nazywa myślenie weź jeszcze świeczi i  ułóż je w wielkie serce i wejdz w nie i dopiero graj i najlepiej byś jeszcze jej coś zaśpiewał najlepiej jej ulubioną piosenke
N-jej ulubiona piosenka to Stole My Heart <piosenka>
                                                      *oczami Agi godzina 21*
Usłyszałam jakieś dziwięki wydobywające się z ogrodu postanowiłam wyjść na balko i zobaczyć co się dzieje. Gdy wyszłam usłyszałam swoją ulubioną piosenke  podeszłam bliżej barierki i zobaczyłam Nialla z gitarą  stojącego w wielkim sercu z świeczek .Gdy zaczą śpiewać  popłakałam się i jaknajszybciej pobiegłam do ogrodu i żuciłam mu się na  szyje i pocałowałam .Po pocałunku zaczą przemawiać swoim pięknym głosem.
N-Aguś ja przepraszam że  wtedy to tak dziwnie zabrzmiało ja nie chciałem Cię uraźć .Prosze wybaczysz Mi??
J-Niall ja już ci wybaczyłam tylko że chciałam wszystko załatwić jutra a tb dać ochłonąc.
N-czyli przebaczyłaś
J-tak Niall przebaczyłam -po tych słowach luną deszcz że odrazu byliśmy mokrzy więc poszliśmy do mnie do pokoju i dałam mu koszule maxa i jaieś spodenki On przebrał się w łazience a ja się szybko przebrałam w  swojm pokoju. Nie obawiałam się że Niall mnie zobaczy w bielizinie bo i tak już mnie widzial w stroju kompiellowym.Jak wyszedl z łazienki akutraz zdążyłam założyć bluzke tylko spodenek nie zdązyłam ale się nie przejełam.Już byłam urana położyłam się do łużka a obok mnie położył sie Niall .Zaczeliśmy się całować  z zachłannością lecz i namoętnoś cią .Nialla ręce powedrowały pod moją bluzke która szybko znikneła  zresztą tak jak i jego reszta ubrani tak samo szubko znikneła. Mój chłopak całowam mnie po szyji  w duł aż dotarł do podbrzusza zerkną na mnie i powiedzia
N-jesteś pewna
J-tak jestem jak niczego innego w życiu-Niall się uśmiechną i pocałował mnie
N-będe delikatny-uśmiechnełam się po czym delikatnie we mnie wszedł poruszał się we mie początkowo wolno lecz z sekundy na sekunde szybciej. Naszę jęki podejrzewam że był słychać u sąsiadów .Godzine puźniej  w tym samym momęcie doszliśmy i Niall opadł koło mnie.
J-byłeś cudowny-cmoknełam go w nos.
N-nie to ty byłaś-pocałował mnie w czoło i przykrył kołdra
J-Dobranoc
N-Dobranoc.


C.D.N
***********************************************************
Niewiedziałam że jestem aż tak zboczona by to opisywać na blogu -,- o__________________O
                                                                                                                                    Mrs.Horan