Muzyka

piątek, 29 marca 2013

Imagin z Harry'm


~~rok 2013, luty~~


-Aaaa....Ha...Harry ja.......aaaaaaaaaaaaaaa!!!!!!!!-wygięłam się w łuk, kiedy moje ciało oblała fala rozkoszy.
Harry widząc mój ruch, zagłębił twarz w moich piersiach i złożył na nich subtelny pocałunek. Po chwili poczułam jak on dochodzi i mnie wypełnia. Ostatni raz mnie pocałował i ułożył się obok. Wtuliłam się w jego nagie ciało i zasnęłam.

~~rok 2013, maj~~

-HARRY!!!!!-wbiegłam do hotelowego pokoju, prawie upadając przez porozrzucane ubrania.
-KOMU MAM PRZYŁOŻYĆ??!!-wybiegł przerażony z łazienki.
Rozejrzał się po pokoju, lecz nie zauważył mnie.
-Tutaj!-pomachałam ręką, a on spojrzał w dół.
Widząc, że leżę na podłodze jak długa roześmiał się.
-Pomożesz mi?-zapytałam lekko zła.
-Oczywiście-podał mi dłoń, nadal się śmiejąc-więc dlaczego wpadłaś do pokoju wrzeszcząc jak opętana?
-Pamiętasz naszą wspólną noc?
Chłopak zamyślił się.
-Kochanie-powiedział po zastanowieniu-jakbyś nie zauważyła od ponad 10 miesięcy spędzamy wspólnie noc.
-Och, ale chodzi mi o tą podczas której, no wiesz....-spojrzałam znacząco.
-Ach już wiem!! Chodzi ci o tą wtedy, tam wiesz gdzie....-udawał, że wie o co mi chodzi.
-Ty tumanie! Chodzi mi o tą w marcu!

-(T.I) błagam do rzeczy!!-zniecierpliwił się-praktycznie co noc uprawiamy seks! Skąd mam wiedzieć o którą ci chodzi?!
-O tą najcudowniejszą!!
Chłopak opadł bezsilnie na fotel i uśmiechnął się czule.
-Dla mnie wszystkie są najcudowniejsze..
-Oooo jakiś ty słodki!-usiadłam mu na kolanach i cmoknęłam w usta-ale nie o tą mi chodzi-spoważniałam
-Dziewczyno!!!!!!!
-Już, już!! Ogarnij się! Więc chodzi o to, że tej pamiętnej nocy.. wiesz której, prawda?
Harry zrobił facepalm.
-Tak wiem której-uśmiechnął się sztucznie.
-Więc tej nocy.......-zaczęłam się denerwować-tej nocy....
-Tej nocy, co?-przymrużył oczy loczek.
-Tej nocy........ Zaszłam w ciąże, hej zrobimy frytki?!-powiedziałam to na tyle szybko, że nie byłam pewna, czy zrozumiał moje słowa.
-Jasne, może pójdziemy do....... CO??!!JAK TO ZASZŁAŚ W CIĄŻE???!!!!-wykrzyczał.
-Harry Edwardsie Styles chyba nie muszę ci tego tłumaczyć?-podparłam ręce na biodrach.
-Nie.....nie musisz....
Zapadła między nami niezręczna cisza. Po minie Harrego byłam pewna, że nie podoba mu się ta wiadomość. Czekałam tylko, aż powie, że to koniec.
-Hazz ja....-przerwał mi.
-Jeśli to córka to nazwiemy ją Darcy, jeśli syn.... ty wybierasz-spojrzał na mnie i posłał mi swój cudowny uśmiech.
-Harry, poznaj Darcy-położyłam jego dłoń na brzuchu, który delikatnie się odznaczał pod obcisłą bluzką.

~~rok 2014, 2 stycznia~~

-Harry-szturchnęłam śpiącego obok mnie loczka-Haarry.
-Co?-zapytał przekręcając się na drugi bok.
-Chyba rodzę-szepnęłam.
-CO?!-wyskoczył z łóżka.
Wybuchnęłam śmiechem na co chłopak zrobił śmieszną minę i podrapał się po głowie.
-To był żaaaaaaaaart!Aaaaaaaaaa!!!!HARRY RODZĘ!!!!-złapałam się za spory brzuch.
-Nie nabierzesz mnie znowu-odpowiedział.

-HARRY JA NIE ŻARTUJĘ!!!-poczułam kolejny silny skurcz.
-O matko, ty naprawdę rodzisz!!!!




~~rok 2015, marzec~~

-(T.I) dlaczego nie kupimy jej po prostu chodzika?-zapytał Harry, który od kilkunastu minut chodził za rękę z naszą roczną córeczką.
-Bo to źle działa na kręgosłup.
-A co z moim kręgosłupem? Wiesz jak mnie boli krzyż?
-Od czego?-zapytałam zdziwiona i wzięłam Darcy na ręce.
Loczek rozprostował się.
-Od tego, że Darcy cały czas chodzi po domu, a ja muszę się schylać i trzymać ją za rękę. Właściwie to dlaczego przestała chodzić sama?
Spojrzałam na niego i zrobiłam minę w stylu a.y.f.k.m.
-Może dlatego, że kiedy udawałeś, że ją gonisz, przewróciła się i uderzyła głową?
-Przecież spadła na puchaty dywan....
-A co ja poradzę, że jest mięczakiem jak jej ojciec?-wzruszyłam ramionami.
-Tylko nie mięczak!!-pogroził mi palcem i podszedł do nas.
-Przepraszam-czule go pocałowałam.
Nasz pocałunek byłby dłuższy, gdyby Darcy nie zaczęła ciągnąć Harrego za loki.
-Osz ty mała!!
Wziął ją na ręce i zaczął ją łaskotać nosem po brzuszku. Malutka roześmiała się i złapała go za policzki.
-Tata!-wykrzyknęła swoje pierwsze w życiu słowo.



~~rok 2019, wrzesień~~

-Tato!!!!!-usłyszałam z góry krzyk naszej pięcioletniej córki.
Harry zrobił przerażoną minę i pobiegł do jej pokoju. Odłożyłam kubek z kawą na bok i podążyłam za nim.
Weszłam przez otwarte drzwi do błękitnego pokoju i spojrzałam na loczka, który przytulał Darcy.
-Co się stało?-podeszłam do nich.
Mała odgarnęła włosy z twarzy i mocniej przytuliła Harrego.
-Powiedziała, że beze mnie nigdzie nie idzie-odpowiedział mąż-tym bardziej do przedszkola.

~~rok 2037, lipiec~~

-Mamo, gdzie jest tata?-zapytała Darcy.

Odwróciłam się w jej kierunku i oniemiałam. Moja córka stała w długiej białej sukni z welonem wpiętym we włosy.
-Tam jest-pokazałam na Harrego, który ze łzami w oczach patrzył to na mnie to na córkę.
Darcy ucałowała mój policzek i podeszła do ojca.
-Tatusiu co jest?-była zmartwiona.
-Nic, po prostu nie wierzę, że moja mała córeczka wychodzi za mąż-rozczulił się do końca.
-Och tato!-mocno wtuliła się do niego-musimy ruszać, a wiesz, że bez ciebie nigdzie nie idę-uśmiechnęła się i ponownie przytuliła.



***********************************************************************
Wiem że nie moje ale ten imagin jest taki wzruszający że  musiałam go dodać ;D
                         Mrs.Horan

poniedziałek, 25 marca 2013

Rozdział 16 :) Trasa

 Jesteśmy już drugi dzień w Szkocji i właśnie 1D szykuje się do koncertu . Paul wziął mnie na stronę  by ze mną pogadać. Szczerze nwm. o co chodzi .
P-Aga jest taka jedna sprawa
J- przejdź do rzeczy  
P-musisz zaśpiewać z chłopakami
J- ale że ja  mam zaśpiewać przed tyloma ludźmi
P-tak
J- a co na to chłopaki
P-ucieszyli się .Ale najprawdopodobniej  będziesz musiała jedną ich piosenkę sama zaśpiewać.
J-WTF !!!
P-no niestety takie życie utalentowanej osoby.
J- ja wcale nie jestem utalentowana
P-ależ jesteś słyszałem twoje covery na YT 
J- Kurwa no dobra zaśpiewam ale jaką piosenkę 
P-chłopcy mają ci jakąś wybrać.
J-aha to ja już ide 
P-nie ty musisz się przebrać 
J-eeee..... muszę nie lubię przebieranek
P-musisz załóż <to> 
J-Ale ja będę wyglądać jak te panie z pod latarni ;/
P-wcale że nie no już zmykaj do garderoby chłopców się przebrać koncert zaczyna się za 30 min.
Poszłam do garderoby a tam już byli przebrani chłopcy a  ja ich ,,zaatakowałam''
J-Debile czemu mnie wpakowaliście w wasz koncert
Li-no bo pomyśleliśmy że będzie tak fajniej no :)
J-no dobra ale przez was muszę założyć sukienkę
Lou - ciesz się że nie musisz wyjść w  bieliźnie
J-ale mnie przekonałeś ;/ dobra gdzie mogę się przebrać
N-tu za tymi drzwiami - poszłam w kierunku tych drzwi i się przebrałam .Jak wyszłam powiedziałam
J-patrzcie na serio wyglądam jak dziwka z pod latarni
H- wcale że nie wyglądasz bosko
Z- musisz częściej nosić sukienki
N-  muszę to powiedzieć Schrupał bym  cię jak Louis marchewkę- i w tym momencie śmiech .Nagle wchodzi Paul i mówi że wchodzimy za 5 min.
J-ej a co ja mam sama zaśpiewać 
1D- ty zaśpiewasz Kiss you
J- a do tego frytki i a może ugryźć was w czoło 
N-nie wystarczą te frytki
Z- hahaha Niall nie o to chodziło 
P-chłopcy  jak wejdziecie na scenę powiecie że zaśpiewa na samym początku gość specjalny , wtedy tyAga zaśpiewasz tą piosenkę co ci chłopcy wybrali  a potem Niall powie że jesteś jego dziewczyną i jak chłopcy będą śpiewać to ty się włączasz do refrenu .
1DiJa- ok.
 Chłopcy weszli na scena i powiedzieli że zaśpiewam a fanki zrobiły a dokładniej powiedziały aha i wtedy zaczeła lecieć melodia a ja wyszłam  i zaczełam śpiewać co mniej więcej wyszło tak;.




Po zakończeńu chłopcy jak i fanki patrzyły na mnie oczami jak pięcio-złotówki .A po chwili rozległy się brawa a Niall powiedział;
N- widzicie jaką mam uzdolnioną dziewczynę 
Jakaś fanka krzyknęła
F-to ty masz dziewczynę i nic nie mówisz 
N-no
F-aha.Powiem ci jedno
N-no dajesz
F- ona jest sexi a do tego podobna do Liama
Li-bo to moja siostra  -powiedział z dumą i wypioł klate i pukną w nią dwa razy pięścią 
J-Liam nie próbuj mówić  z dumą w głosie bo ci to nie wychodzi -fanki się zaczeły śmiać
J-ej to nie miało być śmieszne - i tupłam nogą po czym podszedł do mnie Niall i cmokną mnie w usta. A na sali rozległo się głośne ,,uuuu'' 
J-ej przez was  zaraz spale buraka albo czekajcie właśnie to zrobiłam-,-
Z-to co jedziemy dalej z tym koncertem .
1D-takk- zaczeli śpiewać a ja śpiewałam tak jak Paul mi kazał po piosenkach zaczęły się pytania i zadania dodawane na twitterze.
J- zadanie dla Lou poczochraj włosy Zayna.O to będzie ciekawe - przez pięć minut Lou gonił Zayn'a po scenie aż wkońcu Go dorwał i mu poczochrał włosy a  Zayn piskną jak dziewczynka.
J-dobra spokój  zadanie nr 2 . Dla mnie?? no dobra jak  umiesz grać na jakimś instrumęcie  to  zagraj na nim
N-Aga umnie na wiellluuu instrumętach grać  wiec ma dużżżuu wybór
J- jo a są tu gdzieś skrzypce
H- są zaraz ci przyniosę - po chwili podał mi je a ja  zdjęłam buty a inni się dziwnie na mnie spojżeli
J-no co nie lubie szpilek a Paul mi kazał je założyć ale dobra do rzeczy -podeszłam do gitarzysty i perkusisty i powiedziałam co mają zagrać i jak oni zaczęli wydobywać dźwięki to ja zaczęłam grać co wyszło mniej więcej tak;
 na samym końcu ukłoniłam się a inni zaczęli bić brawa. Pytania i zadania trwały jeszcze 30 minut a potem było rozdawanie autografów a co mnie bardziej zdziwiło , że odemnie też chcieli.


                                  *2 godziny puźniej w hotelu *
H- ale dałaś czdu nie wiedziałem że aż tak dobrze grasz 
J- oj Harruś Harruś jeszcze wielu że czy o mnie nie wiecie
H-mamy się bać marchewkowa dziewojo
J-tak macie się bać
N-hahaha dziewoja hahahaha
Z-co jest śmiesznego w słowie dziewoja
Lou-nwm.

                        1 tydz. później
Trasa mija  dość szybko   bo w ciągu tego tygodnia byliśmy już w Szkocj Francji i Niemczech została nam tylko Polska . Szczerze jaram się ^^. Jedziemy właśnie w stronę Torunia do którego dotarliśmy po 7 godz. Pokazałam chłopakom  krzywą wierze Kopernik i wiele innych  miejsc ale Niall'owi tylko jedno po głowie chodziło.... Nie nie chodzi o to chodzi tu o PIERNICZKI xd. Kupił ich full i je zjadł . W Toruńu chłopcy zagrali 2 koncert przez 3 dni. Jechaliśmy terza do Gdyni a tam spotkam się z Mamą tatą , Maxem i Sandrą .
Tak jak mówiłam spodkałam się z nimi a potem oprowadziłam chłopców po  ul. Świętojańskiej  , Bulwarze i przeszliśmy koło Sea Towera . Chodziliśmy  po plaży aż w końcu nie wiadomo z kąd wyskoczyły nam fanki chłopcy rozdawali autografy co mi też się przydarzyło. Pużniej idąc do chotelu spodkałam swoją koleżanki Adę  i Monikę (to co jest na zjelono to jest mówione po polsku a co na niebiesko to po angielsku )
A;Marchewa jak ja dawno cię nie widziałam
M-ona już nie jest marchewą tylko jest Landrynką . A tak wgl. to się stęskniłam
J-hej dziewczyny  ja też się stęskniłam a teraz poznajcie moich przyjaciół  Harry'ego
H-hej
J-Louisa
Lou-siemka
J-Zayna
Z-siema
J-a i poznajcie mojego brata Liama i mojego chłopaka Niall'a

MiA-hej
Li i N-siemka
J-a i jagbyście mogły mówić po angielsku to bym była wdzieczna xd
AiM-spk.

J-chłopaki jak chcecie to wejdzicie do hotelu a ja sb pogadam .-chłopcy się na sb sojżeli i odeszli . Co za cioły z nich xd

A-to ty znasz 1D *0* 
M-i na dodatek chodzisz z Niall'em i twojm bratem jest Liam
J-no 
A-ale fajnie 
J-Wiem 
M-a co cię nakłoniło do rużowych włosów??
J-nwm. ale mam zamiar się przefarbować na Blond ale taki żę prawie biały
A-ty jesteś rąbnięta  a sorry ty zawsze taka byłaś
J-no wiem no wiem 
M-dobra ja muszę spadać   papa
A-to ja też lece papa
J-papa do zobaczenia-Ada z Moniką już poszły a ja  poszłam do pokoju w którym czekali na mnie chłopcy

*
N-co ty znów chcesz pofarbować włosy
J-co za podsłuchiwaće i tak chcem 
Lou- po co w różowych tak sweet wyglądasz
J-a ja nie chce już tak sweet wyglądać.
H-ale zrób to dla nas a zwałaszcza dla mnie
J-czemu dla cb
H-bo moim ulubionym kolorem jest różowy
J-nie  i tak się farbne na inny.
N-ehh nie przekonamy jej.
Z-no co ty nie powiesz ?!
N-głodny jestem
J-ja teżżżż 
Li-oj nasze dwa żarłoki ^^
J-oj tam oj tam xd . A tak wgl.  to podktórym macie pokoje

H-ja mam pod 71
lou-ja mam 72
Z-a ja mam 70
Li-a jak widzicie  to ja mam  67

J-a my Niall mamy ?? 
N-my mamy poczeka sprawdze co pisze na karcie .....a my mamy 69
H- mmm..... 69 powiadasz  ale bądźcie cicho bo ci co mają koło was pokuj będą chcieli się wyspać zapewne

J- Harry a ty wiesz że tą osobą obok jesteś TY i Liam
H- Osz kurw.....
Li-hahahaha ja tam mam kupione stopery także nic nie będę słyszeć xD
Z-to co każdy do sb 
J- jop.
Poszliśmy do swojch pokoij. Jak już byłam z Niall'em w pokoju to poszliśmy do kuchni zrobić coś do jedzenia .Z robiliśmy naliśniki i zjedliśmy je z czekoladą i bitą śmietaną. Później razem się wykąpaliśmy  i i poszliśmy spać chociaż zamiast spania było a zresztą zami wiecie co.  
                                     *Pare dni później *
Jesteśmy już od 2 dni w Londynie i się ciesze . Niedługo są urodziny Liam'a a po nich zaczyna się sql. Dziś ide kupić zeszyty i  jakieś przybory . Idę sobie do kuchni bo jak wiadomo tam będzie mój misiek. Weszłam i jak mówiłam tam był podeszłam do niego i usiadłam mu na kolanach a on dam mi soczystego buziaka.

J-jdziesz ze mną do galeri i papierniczego??
N-spk. a po co??

J-po zeszyty i  przybory 
N-ok 
                              *1 godzine później *
Jesteśmy już w papierniczym i wybrałam już sobie zeszyty < taki , takie i takie > Niall'owi spodobał się ten pierwszy wiadomo czemu. Puziniej szukałam piórnika ale po chwili był przy mnie Niall z takim <piórnikem> w ręku. Haha ej szczeżę  sexy jest ten piórnik.
N-weź ten piórnik 
J-no toć przecież go biore 
N-a i takie <długopisy> weź
J-Niall nie wszystko musi być powiązane z wami
N-no ale no ale prosze no
J-dobra ale tylko to a reszte sama już będe wybierać.- Po zakupach w papierniczym poszliśmy do galerii a ja powiedziałam Niall'owi że ide do fryzjera. On tylko westchną i powiedział żę jak już będę go szukała to będzie się kręcił koło sklepu ze słodyczami bo mu zapasy słodychy w pokoju się skończyły.Więc jak  mówiłam tak zrobiłam poszłam do frycjera ale nie pofarbowałam sobie tak jak mówiłam dziewczynom  tylko przefarbowałam na tak kolorek


(Oczywiście chodzi o włosy xd )
No co moja wina że lubię kolor zielony . Hahaha ciekawe co na to Niall byłam u fryzjera łącznie 2 godz. ciekawe czy on nadali jest na słodyczach. Poszłam i co zobaczyłam owszem Niall'a z  całym wózkiem słodyczy . Podeszłam do niego i powiedziałam;
J-po co ci tego tyle???
N-do zjeeee...... ej ty masz zielone włosy! ale beka ja też chcem takie 
J-nie ja ci na to nie pozwalam byś wyglądał jak idiota. to po co ci tyle słodyczy ?!
N-ale idiotą to ja już jestem więc mi i tak by nic nie robiło a słodycze są do JEDZENIA  maleńka
J-odezwał się duży -,-  - Jedziemy już do domu z tymi słodyczami które zajęły cały bagażnik . Podjechaliśmy pod dom i weszliśmy do domu i od razu dostałam nową ksywę ,, Wodorost " -,- i ,, Trawa'' -,- ale się wysilili. 
**********************
Dziś trochę dłuższy ale też krótki . NASTĘPNY ROZDZIAŁ ZA 6 KOM. ^,^

                                                                                                     Mrs.Horan.





sobota, 23 marca 2013

rozdział 15 ;)Trasa

  J-i co od fochnołeś się
Z-tak ale jak ty to zrobiłaś
J-sama niewiem kiedyś jak byłam mała tak robiłam ale nwm. w jak sposób się tego nauczyłam
N-AHA dobra idziemy spać
J-spk. Dobranoc
1D-Dobranoccc

                                              ~ * ~  
                                1 Tydzień później
Chłopcy za 2 dni zaczynają jakąś krótką   2 tyg. trase po europieWypadła im tak nagle z dnia na dzień. Paul pozwolił  mi z nimi jechać jestem ciekawa jak to jest być w trasie zawsze się nad tym zastanawiałam. Jak się chłopców zapytałam jakie kraje zwiedzimy odpowiedzieli że Francję , Szkocję ,Niemcy i Polskę jak  usłyszałam Polska to normalnie dostałam głupawki oni uspakajali mnie chyba z 2 godz. jak  się spytałam jakie miasta to oni powiedzieli że Toruń i że mają wybrać jedno miasto z trójmiasta ale najlepsze jest to że oni nie wiedzieli co to jest więc im wytłumaczyłam i podałam im nazwy tych miast czyli  Gdynia , Sopot i Gdańsk .Jak na złość powiedzieli mi żę skoro jestem obeznana w tych miastach to mam wybrać .Ja im odpowiedziałam że wybrałam bym Gdynię chłopcy powiedzieli że mam podać chociażby jeden argument czemu akurat to miasto .Wypiełam dumnie klate xd  i powedziałam cytuje ,, Bo jam się tam urodziłam i wychowywałam od małego aż do ukończenia 14,5 lat" .Odpowiedzi ich była krótka czyli Aha bynajmniej będziemy mieli przewodnika a propos znasz  ten no T.... coś tam coś tam?? . No ba odpowiedziałam i poszłam do kuchmi po coś do jedzenia.
                                            * 2Dni później*
Wyruszaliśmy już w trasę , jedziemy właśnie w kierunku Szkocji .   Wygłupiamy się w tour busie, że normalnie szkoda opowiadać co się tam dzieje . Ale dobra powiem  Harry szantażuje Louis'a że jeżeli mu nie da całuska (Larry) to mu wyrzuci marchewki przez okno a  Lou  krzyczy że na pewno mu ich nie wyrzuci bo  się boi a Harry odkrzykuje wtedy że jest do tego zdolny i bierze jedną marchewkę i  wystawia ją za okno jak Lou to widzi to wtedy daje mu buziaka , a Harry oddaje mu jedną marchewkę . W tym czasie co Lou i  Harry się szantażują ja z Niall'em się jak to powiedział Zayn   ,,Mimziamy''  . Liam jako jedyny normalny leży na fotelu i czyta książkę pod tytułem ,,Toy Story'' xd.   Zayn odpuściła nam dokłuczanie podczas naszego ,,Mimziania się'' i zają się układaniem  swoich włosów. Bożżeee on naserio czasami zachowuje się  gorzej niż jakaś pusta lalunia. 
Jechaliśmy jeszcze trochę aż w końcu dojechaliśmy . Hotel był dość ładny miał styl tak staro świecki dokładnie  jednym słowem jagby go tu opisać to po prostu zameczek . Wylądający tak

Poszliśmy do recepcji i wzieliśmy 4 pokoje 1 osobowe i 1 pokój 2 osobowy oczywiście dla mnie i Niall'a nasz pokój wyglądał tak;
a łazienka ;




Za to reszta chłopców miała takie same pokoje które wyglądały tak;
a ich łazienka wyglądała tak ;

No i tak wyglądały nasze pokoje.

Weszłam do swojego pokoju razem z Niall'em i bagażem i po długei podruży  jebłam się prosto na łużko a pomnie odrazu Niall. 

N-Kotku mam pomysł.

J-jaki ??

N-trzeba wytestować to łużko ^^ -zabrewkował

J-ale jeszcze chłopcy nam tu wleci a ja nie mam zamiaru spalić buraka.

N-zawsze można zamknąć drzwi .

J-skoro tak stawiasz spraweee to okey.-Niall zerwał się z łużka i podleciał do drzwi w celu zamknięcia ich na klucz. Po tym ,, rzucił'' się na mnie.I wiecie co dalej było ^^



**********************

Wiem że krótki ale zawsze coś ^^ Następny rozdział   będzie dopiero jak będzie conaimniej 5 komentarzy

                                                                                   Mrs.Horan 

Zgadnijcie kto obchodzi dziś urodziny !!

 Dziś obchodzą urodziny 2 sweet siostry Lou czyli Daisy i Phoepe .Kończą dzis 9 lat


Sto Lat!!!!


 Czy one nie są słodkie ??? Są i to bardzo !!!!!!!!!

poniedziałek, 18 marca 2013

Szantaż

 NIE ma rozdziału puki pod tym postem nie będzie 5 kom.

*************************
                                                               Mrs.Horan

niedziela, 10 marca 2013

Rozdział 14 :)

.Obudziłam sie rano a obok mnie nie widziałam Niall'a tylko ....................


Tylko Harry'ego??!! Ale co on tu robi  i powiem wam jedno jest słodki gdy śpi .Wstałam i poszłam ubrać się w <To>   .Po  czym zeszłam na  dół i spotkałam tam Niall'a .Podeszłam do niego cmoknełam go w polik i powiedziałam
J-Hej. Wiesz czemu zamiast obudzić się koło cb  obudziłam się koło Harry'ego.
N-no bo jak już spałaś i ja kładłem się spać to Harry przyszedł i powiedział że nie może zasnąć i spał z nami
J-aha . 
N-jesteś głodna??
J-zadajesz głupie pytanie
N-dobra  już ide zrobić naleśniki .-poszedł do kuchni a ja krzyknełam na cały dom

J-NALEŚŚŚŚŚŚŚŚNIKIII- . No co moja wina żę one mogły by być  dla mnie na śniadanie,Obiad,deser,podwieczorek,i kolacje.Kocham je bardziej niż własną matke. A propo rodziców moją dziś być po Sandre i jakiś tam papiery związane z adopcją.
N-gotowe
J-jużżż leeecceeeeeee-biegłam i pochwili  wyjebałam się na prostej do kuchni  a Niall zamiast mi pomuc wstać to się ze mnie śmiał. 
N-hahahaha no jak można się wyrąbać na prostej hahahaha
J-Niall ja sobie to zapamiętam a tylko coś będziesz chciał to zobaczysz nie pomoge ci. A i obiadu nie będzie!!!-krzyknełam dla żartów a on zrobił mine zbitego pieska i poszedł do salonu oglądać TV.Zjadłam naleśniki i potem usłyszałam dzwonek do drzwi.Otworzyłam i ujżałam mamę i tatę.
J-hej wchodzicie-rodzice weszli a ja poszłam nalać im soku.


                                        *3godziny puziniej*
Rodzice polubili małą a ona ich poszli jakieś 30 minut temu do opieki społecznej wypisać jakietam papiery związane z adopcją.Ciesze się wkońcu będe miała siostre a nie tylko brata!!!Mama z Tatą po wypełnieniu papierów zadzwonili że już lecą i zabierają Sandre .Szkoda myślałam że się chociaż z nami pożęgna.
Wieczorem z chłopakami użądziliśmy seans filmowy oczywiście nie zabrakło horror'ów które były bardziej śmieszne niż straszne . Puziniej była komedia Zayn tak się śmiał że jak pił Cole to mu nosem wyleciała.Wtedy zamiast śmiać się z filmu śmieliśmy się Z niego a on pusićł Focha .I od jakiś 10 min. się do nas nie odzywa.
J-Zayn nie fochaj się bo to  było śmieszne  a jak ci powiem coś co zrobiłam rano to się chyba od fochniesz bo to że Cola nosem ci poleciała to nie takie straszne jak wywalenie się przez własne nogi na prostej.
Z-dobra pobiłaś to ale i tak mam jeszcze małego focha  
J-wiem  a jak cię rozśmiesze to się chyba odfochniesz??
Z-dobra
J-Lou przynieś szklanke mleka
Lou-ok-poszedł po mleko i mi dał.
N-co ty chcesz zrobić oblać się  czy zrobić to co Zayn hahaha
J-mniej więcej coś w tym stylu
Li-czyli
J-patrzcie-wziełam troche mleka nie połykając go odłożyłam szklanke i  naciągnełam w dół moją dolną powieke tak żę mleko mi pryskało z oka. Oni się z tego śmiali jak głupik a zresztą oni są głupkami

J-i co od fochnołeś się
Z-tak ale jak ty to zrobiłaś
J-sama niewiem kiedyś jak byłam mała tak  robiłam ale nwm. w jak sposób się tego nauczyłam
N-AHA dobra idziemy spać  
J-spk. Dobranoc  
1D-Dobranoccc

****************************************************
Wiewm że krótki ale nie miałam pomysłu a gdy mam pomysł to  zawsze jest w szkole a jak jestem w domu to go zapominam -,-                           
                                                                                                        Mrs.Horan


poniedziałek, 4 marca 2013

Rozdział 13 :)

                                                                 *Następny dzień 15*
Chłopcy są na próbie dziwięku przed koncertem a ja wybieram sukienke dla małej wybtałam <taką> a dla siebie wybrałam taki <strój>.Była już 16.30 więc musiałyśmy już wychodzić wzielam bilety, Sandre i wyszłam .

****
Koncert już się zaczą mała  się strasznie  cieszyła. Jak chłopcy doszli do piosenki ,,Kiss You'' to Niall podszedł do mnie i zaczą śpiewać swoją wzrotke .Oczywiście ja z wzruszenia się popłakałam po jego solówce pocałował mnie i to właśnie mnie najbardzej zdziwiło bo  ja myślałam że on niechce ujawniać naszego związku ale jak teraz mnie pocałował to jakoś nwm. czemu ale się nie wkurzyłam .
Puziniej chłopaki zaczeli śpiewać ,,Summer Love'' a  do mnie ktoś zaczą się dobijać na telefon .Wygrzebałam się z Sandrą z tłumu i odebrałam telefon od mamy
J-cześć
M-hej tata się zgodził
J-na co??
M-no na zaadaptowanie małej 
J-aaaa zupełnie o tym zapomniałam żę jutro już trzeba dać ją do sierocińca ale to już nie będzie końeczne ale mamo wiesz  że musisz już jutro przylecieć do Londynu?

M-tak wiem będziemy ok 10
J-spk.papa

M-papa.
*Końec rozmowy*
Chciałam już wracać gdy  nagle wyskoczyła za roku Taylor Swift.I zaczeła do mnie coś gadać
T-hej to ty jesteś nową dziewczyną Niall'a
J-emmm tak a co?
T-Tak się pytam i mam do cb sprawe
J-a ja i tak jej nie wykonam
T-dlaczego?!
J-bo cię nietrawie i wgl. jesteś.... a dobra nieważne ide bo mi jeszcze Sandre wystraszysz i dopiero będzie.

T-ty wredna smarkulo jak ja prosze o przysługe to znaczy żę nie masz wyboru-podeszła do mnie jeszcze bliżej Uśmiechneła się do Sandry którą trzymałam na rękach.Jak widać mała też jej nie trawi i ją opluła.Hahaha Taylor się wkużyła i się zamachneła rękął i udeżyła mnie w tważ. Postawiłam małą na ziemie i powiedziałam do niej

J-Sandra trafisz do wujków i powiesz żę ciocia ma problem z sztywtem. oni się skapną o co chodzi.
S-dobze......-i pobiegła a w tym czasie podeszłam do taylor i ją walnełam z kolanka w podbrzusze i potem wziełam jej głowe i uderzyłam nią o moje kolano .Ona się mi odpłaciła i tak zaczeła się nasza bujka......
                             *oczami Harry'ego*
Podczas koncertu Aga poszła porozmawiać przez telefon 10 minut puziniej przyleciała Sandra na scene i powiedziała do nas
S-Ciocia ma problem z stywtem-sepleniła bo była mała ale dało się ją zrozumieć.Jak usłyszałem sztyft to wiedzialem że chodzi o Taylor ...... Powiedziałem to chłopakam i powiedzieliśmy fanom że mamy przerwe bo się znęczyliśmy troche

                             *Oczami Niall'a*
Harry powiedział nam o sztyftowej więc przerwaliśmy na chwile koncert i pobiegliśmy na tyły sceny a tam widze jak Tay siedzi na mojej dziewczynie i okłada ją .Ale Aga nie była jej dłużna i zepchneła ją z sb i zaczeła ją tak bić że  normalnie tay zachwile straciła by przytomność zawołałem age a o na podeszła do mnie i się we mnie wtuliła a reszta  wzieła Taylor do garderoby . Puziniej Lou podszedł do nas i powiedział

Lou-Od kiedy ty umiesz się bić 
A-od kiedy chodziłam na MMA
J-co to ??

A-Mieszane sztuki walki chodziłam na nie w Polsce-powiedziała dumnie i dodała-A jagby co sztyft nie będzie miało siniaków bo dostawała odemnie po nerach
JiLou-aha
                              * Oczami Agi*
Jezu jak ona mnie wkurzyła .Jej przysługa polegała na tym bym namówła Harry'ego na  powrut do niej.
Ale najbardzej nie moge z tego wyrobić że chłopcy nie wiedzieli co to jest MMA hahahahahahaha o boż..

Puziniej oni dokończyli koncert i odwiezil tay do jakiegoś hotelu a ja poszłam w tym czasie do domu z sandrą. Umyłam ja i położyłam spać po czym sama poszłam się umyć i poszłam spać .Obudziłam sie rano a obok mnie nie widziałam Niall'a tylko ....................

********************
Przepraszam brak weny .:( postaram się dodać nowy rozdział za 2 dni góra 3 :)

                                                                                                            Mrs.Horan