Dzień jak dzień ciągle to samo czyli szkoła ,dom ,szkoła, dom ,szkoła, dom i tak przez 2 miesiące . Przez drugi miesiąc strasznie się nudziłam ponieważ chłopcy wyjechali w trase aż do 3 grudnia czyli jeszcze został 1 miesiąc i 3 dni. Ehh.... chyba zaproszę Karinkę na jakiś czas do mnie bynajmniej nie będzie mi się nudzić . .Przez ten czas zdążyłam się z tą wariatką (w pozytywnym tego słowa znaczeniu) zaprzyjaźnić . Jest miłą szaloną nie ogarniętą dziewczyną . W szkole szło mi dobrze miałam tam pare koleżanek ale nie przyjaciółek moją najlepszą przyjaciółką nadal jest i była Patrycja za którą cholernie tęsknie. Od paru dni dostaje jakieś dziwne telefony słyszę tylko takie coś ,, Ja żyjeee'' lub ,,Odnajdź mnie'' . Coraz bardziej mnie to przeraża bo nwm o co chodzi... Albo poprostu zaczynam świrować -,- niewiem już sama . Dziś mam test z fizyki i kartkówke z angielskiego. Weszłam do szkoły i odrazu podeszła do mnie Karinka .
K-Heejjjj co tam u cb ??
J-hej nic a u cb ??
K-nic takiego
J-aha może chcesz u mnie nocować przez pare dni ??
K-spk.
J-yuuppii nie będe się sama nudzić . Chociaż Max miał przyjechać za 3 dni na tydzień
K-kto to Max ??
J- mój brat
K- a ile ma lat?
J-tyle co my
K-masz bliźniaka i nic nie mówisz !!-krzykneła że aż wszyscy się odwrucili . Jaka siara -,-
J-nie nie mam bliżniaka tylko on urodził się w lutym a ja w grudniu
K-aha a jest uzdolniony?
J-tak ale on mówi że nie
K-a w czym??
J- w tańcu bo w końcu kto mnie poduczał ja się tańczy ^^
K-Hahaha nie ma to jak wykożystanie rodzeństwa.Choć bo mamy fizyke i test .
J-zabieram kiece i lece-Poszłyśmy do sali 121 i uśadłyśmy w swojej ławce która mieściła się na końcu sali koło okna . Pani weszła i rozdała nam testy. Ja pisałam pół lekcj a Karinka 5 minut dłużej odemnie .
Lekcje mijały nieubłaganie aż w końcu zadzwonił nasz ostatni dzwonek. Wyszłyśmy z Kari z szkoły i pokierowałyśmy się w stronę Domu Kariny by mogła wziąć ubrania na weekend . Weekend miną szybko a w po szkole weszłam do domu i zastałam tam mojego braciszka jak go zobaczyłam rzuciłam mu się na szyje i pocałowałam go w policzek .
J-jak ja dawno cię nie widziałam
M-tak to prawda . Stęskniłem się za tb .
J- a ja z a tb. na ile przyjechałeś ??
M-Na calutki tydzień
J-too fajnie a o tam u cb?? masz znów nową dziewczynie ^^
M-u mnie spk. i nie nie mam nowej
J- wooww robisz postępy
M-noma co u cb jak w szkole podobno znów przeskoczyłaś ??
J- no tak przeskoczyłam z 1 do ostatniej klasy
M-wow a ja nadal jestem w 1 liceum
J-no a ja ci cały czas powtarzam idź do liceum tanecznego a ty nieee bo nie umiem tańczyć
M-nie umiem tańczyć
J-umiesz
M-Nie umiem
J-umiesz
M-nie nie umiem
J-umiesz bo jak nie to Ugryzę cię w czoło
M-tere fere kuku baba strzela z łuku ;d- nagle drzwi wejśćowe się otwożyły a do pokoj wleciala Karina krzycząc
K-mamy wolne mamy wolne mamy wole do końca tygodnia.....O hej jestem Karina
M- Max jestem
J-czekaj czekaj jakto do końca tygodnia mamy wolne
K- no normalnie ponieważ w szkole jest jakiś remont i potrwa on aż do poniedziałku
J-aaaaaaaa... no to teraz wszystko jasne
M-a ja nadal nie wiem o co chodzi -,-
J- ,, facepalm'' chodzi o szkołe mamu tydz. wolnego bo jest remont ciołku
M-młoda uważaj co ty do mnie rozmawiasz
J-jestem od cb młodsza o 10 miesi.
M-ale jesteś młodsza hłe hłe hłe
J-dureń
K-co robimy
J-lenimy
M-dobraa.... zgadam się
*tak miną nam tydzień *-(Na lenienu się )
Max już wyjechał a Karina na czas nie obecności chłopców wprowadziła się do mnie . Szczeże mówiąc caly czas dostaje te dziwne telefony chyba będe musiała to powiedzieć Niall'owi albo chociaż Karinie bo inacej zwariuję. Z Nial'em widzimy się tylko przes Skypa(skejp jak ktoś niewie) i rozmawiamy ze sobą przez telefon . Czas w szkole i Kariną w domu mi dość szybo i przyjemnie do czasu gdy dostaje te telefony . Dziś postanowiłam powiedzieć to Nialler'kowi. Zbliżał się wieczór więc weszłam na skype'a i połączyłam się z Niall'em.
J-hej co tam u cb??
N-hej kotku nic takiego cały czas koncert , wywiady , spotkania z fanami itd. a u cb wyglądasz na zaniepokojoną
J-troche jestem bo od parunastu dni dostaje dziwne telefony
N-dziwne czyli??
J-no słysze takie coś jak ,, Ja żyje '' lub ,, Odnajdz mnie '' nwm o co chodzi i się coraz bardziej boje numer się nie pojawia bo jest zastrzeżony
N-aha nwm może trzeba to zgłość na polcje?
J- joo a tam powiedzą że jestem wariatką i mnie wyśmieją -,-
N-napewno nie wyśmnieją - i nagle znów dwonil do mnie ta osoba.
J-niall znów dwoni
N-odbierz i daj na głośno mówiący
J-ok - odebrałam a w słuchawce usłyszałam ,, Szkocja szpital św.Maksymiliana sala 22. ''(jagby co to zmyśliłam ten szpital.) I się rozłączyło.
J-Niall i co ja mam robić ?
N-może pojedz tam??'
J-nie ja się boje
N-weź ze sobą Karine a w szkocja ja będze za 3 dni to przyjedz i poszukamy razem dobrze ??
J-no Okey.
N-kocham Cię ja muszę kończyć papa
J-Ja cb też Kocham papa :'(
Po skończonej rozmowie poszła m do tym czasowego pokoju Kariny i jej wszystko opowiedziałam . Na końec spytałam się jej czy by niechciała pojechać ze mną . Odrazu się zgodziła pod pretekstem że nie będzie musiała iść do szkoły. Na zajutrz się pakowałyśmy . A następny dzień leniuchowałyśmy na kanapie przed TV z miską popcornu, i coli. Trzeciego dnia wyleciałyśmy o 10 tam na lotnisku czekać miał na nas Zayn. Lot miną dość szybko a na lotnicku tak jak prędzej mówłam czekał na nas Zayn .przywitałyśmy się z nim . I powędrowaliśmy w strone Taxówki którą zamówił prędzej nasz Bad Boy. Jechaliśmy cały czas śmiejąc się i dokłuczając sb nawzajem . Jedyne dziwne zachowanie Zayna było takie że gapił się na karinkę jak w obrazek. Zastanowiając się głębiej doszłam do wniosku że razem wyglądali by uroczo. Jechaliśmy jeszcze 10min aż dotarliśmy do hotelu gdzie czekala na nas reszta chlopaków. Jak Niall mnie zobaczyl jego mina wyglądała tak;
Miał zaciesz na ryju jagby widzial pierwszy raz lizaka o.o . Podeszlam do niego i go pocałowalam a on oddał pocałunek Karina widząc to powiedziała.
K-oni są tacy słodcy jak cukierek moczony w nutelli i są jak takie dwa misiaczki .
Li-co???
K-no oni są tacy slodcy jakk..
Li-wiem co powiedzialaś ale o co ci chodzilo tego już nie wiem
Z-chodziło jej oto że są slodcy jak cukierek i piękni jak miszaczki
Li-aaaaaa.... nie rozumiem tej dzisiejszej młodzieży -powiedzial głosem starego dziatka na co wszyscy wybuchli śmiechem.
N-chodzće pokażemy gdzie mamy pokoje -wyruszyliśmy za Niall'em i wyszlo na to że Liam ma pokój nr60
Lou pokój 58 Harry 56 Zayn 54 ja i Niall 55 a Karina no właśnie idioci źle obliczyli i on będzie musiała z którymś spać -,-
Z-możesz ze mną w pokoju mam łóżko 2 os.
K-ale muszeee
J-no chyba że wolisz spać z Harry'm ktpory jeszcze będzie się do cb dobierał . Liam'em który gada przes sen lub Lou który się rozwal na całe łóżko a zresztą tylko ja z Niall'em i zayn'em mamy pokój gdzie łóża są 2 osobowe.
K-hmmm.. to ja chcem spać................................
***********************************************
Taki sobie ten rozdzial mi wyszedl. Martwi mnie to że pod rozdzialami są tylko 1-2 komentaży a w jednym jest aż 7 . Następny rozdział dopiero jak będzie conajmniej 5 kom.
Mrs.Horan

wspaniały rozdział czeka z niecierpliwością na następny !!
OdpowiedzUsuńPs. Kocham twojego bloga !! :3